10 sierpnia 2018

Moja podróż przez Morawy. Kulinarnie i nie tylko...

Witajcie Kochani po małej przerwie! W tym roku ponownie postanowiłam odwiedzić Czechy, ale tym razem wybrałam się na Morawy - piękną krainę we wschodniej części tego kraju. W ubiegłym roku zachwyciła mnie Praga, jej klimat, cudowni ludzie i przepiękna architektura, dlatego zdecydowałam się powrócić do kraju naszych sąsiadów i poznać go jeszcze bardziej. Dzisiaj chcę podzielić się z Wami tym jak było, co warto zobaczyć, a także gdzie smacznie zjeść podczas pobytu na Morawach. Zapraszam Was do obejrzenia mojej fotorelacji oraz poznania kilku ciekawostek o tym malowniczym regionie. 

Wodospad Satiny - Lysa Hora - Ostravice


Ubiegły tydzień był niezwykle upalny, a temperatury sięgały powyżej 35 stopni C, dlatego na samym początku swojej podróży postanowiłam poszukać ochłody w lesie i wybrałam się do wodospadu Satiny w miejscowości Melanovice w powiecie Frýdek-Místek. Zejście do wodospadu było bardzo strome i trzeba było uważać na licznie wystające korzenie drzew oraz kamienie, ale było warto przejść ten odcinek. Na miejscu ujrzałam malowniczy obraz przyrody, a co najważniejsze mogłam odetchnąć od gorąca oraz się zrelaksować.


Następnie wybrałam się do Ostravicy - wsi również położonej w powiecie Frýdek-Místek, która historycznie oddziela ziemie Śląska od Moraw. Z miejscowości wychodziło wiele szlaków turystycznych m.in. ten prowadzący na Łysą Górę.  
Bardzo zgłodniałam po porannej wyprawie, dlatego postanowiłam coś zjeść. Odwiedziłam restaurację znajdującą się w Hotelu Freud. Zamówiłam tam pomidorowe risotto z listkami bazylii, piersią kurczaka i pieczoną mozzarellą. Danie było wyśmienite, a każda jego część doskonale dopracowana. Ceny dań były bardzo przystępne, a obsługa bardzo miła. Postanowiłam późnej wrócić tam raz jeszcze i spróbować tradycyjnej czeskiej kuchni. Policzki wieprzowe pieczone w mocnej bazie mięsnej z szałwią i zielonym pieprzem, podane z kremowym puree ziemniaczanym, również mnie zachwyciły. Mięso było miękkie i soczyste, a sos aromatyczny i bardzo wyrazisty. Szczerze polecam Wam to miejsce.
Koniec dnia postanowiłam spędzić na górskich szlakach i pooddychać świeżym powietrzem. 

Znalazłam świetne miejsce, z którego mogłam podziwiać krajobraz malujący się wokół Lysej Hory.

Brno
W dalszą podróż udałam się do Brna - największego miasta na Morawach i stolicy kraju południowomorawskiego. Miasto jest piękne i kolorowe. Znajduje się w nim wiele zabytków. Na szczycie wzgórza Pietrow znajduje się piękna Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła -  oryginalnie romańska świątynia, ale na przełomie XIX i XX wieku przebudowa na styl neogotycki.
W Brnie zachwyciło mnie także Stare Miasto, które składa się z dwóch Rynków - Zelný Trh oraz Náměstí Svobody. Na tym pierwszym obok fontanny Kašna Parnas z 1690 roku znajduje się uroczy targ kapuściany, gdzie w niewielkiej cenie można kupić regionalne warzywa i owoce. 
Obiad postanowiłam zjeść na drugim Rynku w Ristorante Piazza. Kocham włoską kuchnię, a w szczególności risotto, dlatego postanowiłam odwiedzić to miejsce. I nie zawiodłam się! Risotto z ricottą, zielonymi szparagami, groszkiem, szynką parmeńską i parmezanem było niesamowite. Smaki poszczególnych składników idealnie ze sobą współgrały, a ryż był idealnie kleisty. To miejsce również Wam gorąco polecam.

Brno jest urocze. Miło jest spacerować po jego uliczkach. Ludzie są tam niezwykle życzliwi i otwarci na turystów. 

Z pewnością wrócę tu jeszcze nie raz...


Ostrava

Na koniec udałam się do Ostravy - miasta przy północnym krańcu Bramy Morawskiej, na granicy Śląska Cieszyńskiego, Śląska Opawskiego i Moraw. Na początku zwiedziłam uroczy Rynek - Plac Tomasza Masaryka otoczony kamieniczkami z XIX i pocz. XX wieku. Na obiad udałam się do dzielnicy Poruba, w której dostrzegłam Poseidon RestaurantTam postanowiłam zjeść tradycyjnie - po czesku. Trzy rodzaje smażonego czeskiego sera podawane ze smażonymi ziemniakami i domowym sosem tatarskim bardzo mi smakowały, dlatego kolejnego dnia wróciłam tu na rissotto ze szpinakiem baby, kurczakiem i parmezanem. Było bardzo dobre! :D To następne miejsce na kulinarnej mapie Moraw, które szczerze Wam polecam. 

Kolejny dzień spędziłam w Zoologická zahrada Ostrava czyli ostrawskim zoo, w którym oprócz pięknych zwierząt możemy zachwycać się dużym ogrodem botanicznym. Zoo jest bardzo ładnie usytuowane na górskim terenie. Alejki są szerokie, a zwierzęta ładnie wyeksponowane. Najbardziej zachwyciły mnie flamingi, które witają odwiedzających w sadzawce tuż przy wejściu. Zoo w Ostrawie jest świetnym miejscem, gdzie można spędzić czas z całą rodziną. Na jego terenie jest wiele miejsc zabaw dla dzieci, a także miejsc, w których bezpośrednio można pogłaskać zwierzęta tj. kozy, krowy czy króliki.
Na sam koniec mojej podróży odwiedziłam obszar dawnego kombinatu przemysłowego Dolní Vítkovice, gdzie znajduje się huta, będąca unikatowym industrialnym zabytkiem myśli technicznej. Na terenie kompleksu można podziwiać zabytkową hutę żelaza, koksownię, a także wjechać na wieżę wyrosłą na Wysokim Piecu nr 1, który kształtem przypomina ogień płonący w okresie działania huty. Z góry widać całą Ostarwę. Wieża Bolt Tower nazwana jest nazwiskiem lekkoatlety Usain'a Bolt'a, który regularnie przyjeżdża do Ostrawy ma meeting lekkoatletyczny Złote Kolce. Cały obiekt robi niezwykłe wrażenie. 

Zwiedzający ma poczucie jakby znajdował się w w filmie science fiction. Przeżycie jest niesamowite! 


 Z mojej podróży po Morawach przywiozłam morawskie trunki :D
Nie mogło obyć się bez Absyntu, regionalnego wina oraz piw: 
Ostravar, Starobrno i Radegast.

 Mam nadzieję, że zachęcę Was do odwiedzenia Moraw. 

Naprawdę warto to przeżyć! :)

***

14 komentarzy:

  1. Przyjemne doświadczenie, niezwykła przygoda, wspomniania :)
    Masz piękną figure :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie Kasiu! Śliczne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Malownicze zdjęcia i cudowna wycieczka 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcia i cudna relacja Kasiu 😊
    Pozdrowionka 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Już Twoje zdjęcia na IG mnie zachwyciły :) W przyszłym roku planowałam wybrać się do Czech tak więc wodospad i górskie szlaki zapisuję w planie podróży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! <3 Czechy to naprawdę świetny wybór :D

      Usuń
  6. Powiedzieć, że pięknie to jak nic nie powiedzieć :D To musiała być cudowna wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń