11 października 2017

Szpinakowe naleśniki

Dzisiaj zapraszam na delikatne i puszyste naleśniki z dodatkiem świeżego szpinaku, który nadaje im niesamowitej i bardzo intensywnej zielonej barwy. Naleśniki są elastyczne i świetnie się zawijają. Idealnie komponują się z twarożkiem, hummusem lub wytrawnymi pastami. Gorąco polecam tę zieloną wersję naleśników, gdyż jest smaczna i bardzo pożywna :)

Potrzebne składniki

- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 60 g świeżego szpinaku baby
- 1 szklanka mleka
- 0,5 szklanki naturalnej maślanki
- 0,5 szklanki wody mineralnej
- 2 jajka
- 2 łyżki oleju
- 1,5 łyżki cukru pudru
- 1 szczypta soli

Przygotowanie

🍃Szpinak miksujemy z mlekiem, maślanką i wodą mineralną na jednolitą, zieloną masę, a następnie wbijamy 2 jajka, dodajemy przesianą mąkę, olej, cukier puder i szczyptę soli.
🍃Wszystkie składniki miksujemy dla odpowiedniego połączenia i napowietrzenia, a następnie odstawiamy na 10 minut, aby ciasto mogło "popracować". 
🍃Naleśniki smażymy z obu stron na dobrze rozgrzanej patelni naleśnikowej (wysmarowanej delikatnie olejem przed pierwszą partią smażenia).
Gotowe naleśniki podajemy z ulubionymi dodatkami.


Ja podałam je z paprykowym hummusem oraz serkiem twarogowym z ziołami.


Życzę smacznego! :)

46 komentarzy:

  1. Ale ślicznie wyglądają, smakują z pewnością równie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szpinak nie dominuje, ale nadaje im ciekawego smaku :)

      Usuń
  2. Zdrowe nalesniczk. Z wielką przyjemnością poczestuję się jednym 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. super, ten kolor działa magnetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :) To prawda :) Sama byłam zaskoczona intensywnością koloru :D

      Usuń
  4. Bardzo efektowne takie zielone naleśniki :D Ciasta ze szpinakiem robiłyśmy nie raz ale naleśników jeszcze nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dziewczyny i polecam :) Kiedyś robiłam ze szpinaku mrożonego, ale kolor nie był tak intensywny, w smaku też były inne. Te mnie uwiodły :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię naleśniki, a to kolorek... rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Hihi :) Dziękuję :) Kolor jest naprawdę intensywny - świetnie się prezentuje na stole :) :)

      Usuń
  7. Kolor mnie tu ściągnął. Pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale kolor! Bomba no na takie naleśniki to ja chętnie bym się skusiłą

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne, bardzo fajne naleśniczki.
    Taki efekt kolorystyczny jak z bajki :)
    Podoba mi się ten pomysł.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      To prawda, prezentowały się bajkowo :)
      Świetnie smakują i wyglądają - znikają błyskawicznie :)

      Usuń
  10. Naleśniczki wyglądają kolorowo, zdrowo i apetycznie. Jak wszystko u Ciebie. Jak Ty! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie śliczne, smakowite naleśniczki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepis super, kolor rewelacyjnie smakowity, smarowidła- pycha! Super propozycja

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądają fantastycznie, wiosna na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam zielony i szpinak jako warzywo. Jak dla mnie nalesniki musza być cienkie. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają bajecznie. Aż ślinka cieknie. Ciekawy i prosty przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W życiu bym nie pomyślała, że szpinak nada ciastu taki kolor :) Naleśniki prezentują się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! :) Sama byłam zaskoczona intensywnością koloru. Piękne były :D

      Usuń
  17. Uwielbiam naleśniki w wytrawnej wersji. Takie zielone są bardzo atrakcyjne i zdrowsze od tradycyjnych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Te na stałe wpisały się w moje kulinarne menu :)

      Usuń
  18. Najchętniej podałabym je z wędzonym łososiem i twarożkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten kolor jest po prostu obłędny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi też się podobają, zaraz wpadły mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniałe naleśniki :) mają taki intensywny zielony kolorek - od razu przychodzi na myśl wiosna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale super wygląda te naleśniczki, bardzo unikatowo - takich jeszcze nie miałam okazji jeść!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tez je piekę ..daję do srodka serek biały homo i konfitury domowej roboty ...zrobiłam furorę wśród swoich znajomych...byli zachwyceni...

    OdpowiedzUsuń