14 grudnia 2015

Nalewka kresowa z czerwonych owoców

Przepis na tę nalewkę znalazłam w starych, kulinarnych archiwach rodzinnych. Nalewkę przygotowujemy latem z dostępnych owoców sezonowych. Gotowa jest już po 5 tygodniach, jednak najbardziej smakuje zimą, po 4 - 5 miesiącach oczekiwania na konsumpcję, kiedy dzięki niej możemy rozkoszować się esencją smaku czerwonych owoców lata. Jeśli ochota na jej przygotowanie najdzie nas zimą, to śmiało możemy użyć czerwonych owoców mrożonych.

Potrzebne składniki

- 400 g truskawek
- 100 g poziomek
- 500 g wiśni
- 500 g malin
- 500 g czerwonych porzeczek
- 1 kg cukru
- 0,75 l spirytusu
- 3 szklanki przegotowanej wody

Przygotowanie

Truskawki i poziomki pozbawiamy szypułek. Wszystkie owoce dokładnie myjemy i osuszamy, a następnie przekładamy je do dużego słoja. Owoce zalewamy ostudzoną, przegotowaną wodą oraz spirytusem. Słój szczelnie przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 3 tygodnie.

Po tym czasie całość filtrujemy przez gazę lub specjalną bibułę, przelewamy do dużej butli, zasypujemy cukrem i ponownie odstawiamy na około 3 dni od czasu do czasu potrząsając butlą. Następnie całość ponownie przecedzamy, rozlewamy do butelek, zamykamy i odstawiamy nalewkę, aby dojrzała (około 2 tygodnie).

Życzę smacznego! ;)

6 komentarzy:

  1. Zapach musi mieć nieziemski. Tyle pysznych i aromatycznych owoców. Fajna :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie rozumiem drugiej czesci przepisu dotyczacej cukru. Sam płyn po przecedzeniu należy zasypać cukrem czy płyn z owocami? Jak z owocami to po co cedzić i czemu nie można od razu dać cukru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nalewkę robiłam dokładnie tak, jak mówił przepis. Inne nalewki robię zupełnie inaczej, zasypując owoce cukrem na początku. Tutaj jednak kroki sa inne. Sam płyn po przefiltrowaniu zasypujemy cukrem i odstawiamy na kolejne 3 dni. Ważne, aby butlą potrząsać od czasu do czasu przez te 3 dni, aby cukier odpowiednio się rozpuścił, a następnie ponowownie przefiltrować i odstawić do dojrzewania. Sama na początku miałam wątpliwości, jednak postanowiłam spróbować i efekt jest godny polecenia :)

      Usuń
  3. Szukając nowych przepisów na nalewki trafiłem tutaj i już widzę, że jest ciekawie! Nalewka prezentuje się wyśmienicie, kolor jest zachęcający i daję głowę, że zapach również :) Zwykle polegam na świeżych owocach, ale mrożone też są ok., choć nie wiem jak z dostępnością poziomek i porzeczek. Przepis faktycznie różni się od innych, bo zazwyczaj w nalewkach składniki od razu zasypujemy cukrem (choć w orzechówce też dodajemy syrop cukrowy już po usunięciu kawałków orzechów), ale z pewnością jest wart wypróbowania. Tym bardziej, że jak każda nalewka, jest banalnie prosta w przygotowaniu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Ta nalewka zrobiona jest ze świeżych owoców (poczekała odrobinę ;) ), ale jeśli chcemy zasmakować jej zimą, możemy przygotować ją z mrożonych owoców - też świetnie smakuje :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń